Poziom biurokracji w Polsce od dawna jest tematem gorącej debaty w kraju. Pomimo rozbudowanych procedur wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych pozostaje na konkurencyjnym poziomie w stosunku do państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Często mówi się, że rozbudowane procedury biurokratyczne w Polsce są jednym z głównych powodów odstraszających inwestorów zagranicznych. Jak naprawdę wygląda sytuacja? W wypowiedzi udzielonej w ramach raportu opracowanego przez
ConQuest Consulting dr Piotr Maszczyk, prodziekan Szkoły Głównej Handlowe stwierdza: „Często się mówi o takich elementach jak biurokracja, niesprawne państwo, obciążenia podatkowe. (…) Jeżeli kraj oferuje korzystne możliwości rozwoju to inwestorzy przyjdą i te przeszkody pokonają, jeśli to im się będzie opłacać. Nikt mnie nie przekona, że chińska administracja jest sprawniejsza niż polska, a jednak inwestorzy pchają się do Chin drzwiami i oknami, bo decydują o tym inne elementy. Ten czynnik oczywiście jest istotny, ale nie warto go przeceniać. Kiedyś dużo się mówiło w Polsce o „jednym okienku”, jakby to miało takie ogromne znaczenie.”
Poziom biurokracji jest jednym z czynników branych pod uwagę podczas zakładania działalności gospodarczej. Długotrwałe procedury mogą narazić inwestorów na straty, a dynamicznie zmieniająca się sytuacja ekonomiczna może spowodować utratę pozycji rynkowej. Jednak w zdecydowanej większości przypadków, zwłaszcza przy znacznych przedsięwzięciach, dużo większą rolę odgrywa np. przewidywany długoterminowy zwrot z inwestycji, chłonny rynek wewnętrzny oraz bezpieczny klimat inwestycyjny.